RADIO CHECK PLEASE! Nie było fajerwerków, wielu zwrotów akcji i walki na noże. Nigdy tego od Monako nie oczekiwaliśmy, ale wiemy jak bardzo prestiżowe i wyjątkowe jest to Grand Prix. Cieszymy się, że w tym roku mogliśmy śledzić rywalizację w Monte Carlo. To nie jest tak, że siedzimy, oglądamy i narzekamy, że jednak mogłoby się dziać odrobinę więcej w tym Monako. Zawsze staramy się wyciągać jakieś plusy oraz zbierać wszystkie najciekawsze wydarzenia jakie miały miejsce podczas wyścigu albo zaraz przed jego rozpoczęciem. Zobaczcie w jaki sposób podsumowujemy wyścig. Nie zapomnijcie też o rozmowie z Darkiem! (obserwuj Darka na Facebooku lub Twitterze)

 

NAJCIEKAWSZE WYDARZENIA Z NASZEJ PERSPEKTYWY:

  • Lewa półoś 1:0 Ferrari, Charles Leclerc nie wystartował w wyścigu
  • Bottas i jego historia w alei serwisowej, czyli problem z odkręceniem prawego przedniego koła, a co za tym idzie koniec wyścigu
  • Sebastian Vettel wskakuje po pit-stopie na 5 miejsce, Hamilton nie wierzy własnym oczom
  • Sergio Perez wyłącza się na czas wyścigu, po zmianie opon wyjeżdża na 4 pozycji, a Hamilton nie wierzy jeszcze bardziej
  • Norris prawie jak Hamilton w 2019 roku - opony w złym stanie, bolid prowadzi się fatalnie, ale ucieczka przed Checo zakończona sukcesem (Hamilton uciekał wtedy przed Verstappenem)
  • Carlos Sainz na ratunek Włochom, czyli powrót Ferrari na podium
  • Max Verstappen, profesor od początku do końca
  • Serena Williams chwyta flagę w szachownice jak rakietę tenisową i macha nią na zakończenie wyścigu
  • Mazepin dowiózł bolid do mety w całości - gdzie są hejterzy?



OFICJALNE WYNIKI GRAND PRIX MONAKO 2021



Na sam początek Charles Leclerc, czyli największy pechowiec Monako. Problem ze skrzynią biegów, którego miało nie być. Do teraz jest mi smutno z tego powodu. Jak skomentujesz całą sytuację? 

Charles na okrążeniu wyjazdowym poinformował zespół o problemie i sam sądził, że jest on związany ze skrzynią biegów. Otóż tak nie było, tak naprawdę zawiodła lewa półoś. Usterka wystąpiła na walę napędowym, po jego lewej stronie, tak przedstawił sytuację sam Mattia Binotto. Ferrari po prostu nie sprawdziło lewej strony samochodu, skupili się na skrzyni biegów i prawej części. Lewą ominęli ze względu na to, że ta część auta nie została uszkodzona, a przynajmniej nie brała bezpośredniego udziału w wypadku. Jak pamiętamy ucierpiała prawa strona samochodu. Niestety, to był błąd zespołu, szkoda, bo Leclerc miał szansę na wygraną w swoim kraju, miał szansę na "odczarowanie" tego Grand Prix. 

Myślisz, że Ferrari powoli wraca do walki o najwyższe cele? 2 miejsce Carlosa Sainza napawa optymizmem i może trochę poprawić humor sympatykom włoskiego teamu.

Drugie miejsce Sainza to świetna informacja, gdyby nie błąd zespołu, to tak jak mówiłem wcześniej Monakijczyk miałby ogromną szansę na podium. Jednak wracając do Twojego pytania - nie sądzę. Monako to wyjątkowy tor, bardzo charakterystyczny, z wieloma wolnymi zakrętami. Wygląda na to, że ten samochód dobrze czuje się właśnie w tego typu zakrętach, co oznacza dwie rzeczy - dobrą przyczepność mechaniczną oraz dobrą pracę aerodynamiki w wolniejszych zakrętach. Problem w tym, że nie będziemy mieli już takiego wyścigu w kalendarzu. Owszem, kilka wolniejszych zakrętów będzie, ale będą się przeplatały z długimi prostymi, średnimi zakrętami i bardzo szybkimi zakrętami. A w takich miejscach, jak widzieliśmy Ferrari nie jest już aż tak mocne.

Wracając jeszcze na chwilę do tego wspaniałego występu - nikt nie spodziewał się tak dobrej formy zespołu z Maranello, nikt nie próbował nawet typować przed weekendem, że ci kierowcy będą w stanie walczyć o pole position, a później o wygraną, a jednak tak się stało. Miło było znów zobaczyć czerwone samochody w walce o najwyższe lokaty. Obyśmy wrócili do takiego stanu rzeczy w przyszłości!

Wyścig był swego rodzaju procesją, ale kilka ciekawych sytuacji można wyciągnąć. Najpierw dramat Bottasa w boksie i koniec wyścigu. Poza tym dopiero 7 miejsce Lewisa Hamiltona Zupełnie nieudany weekend dla Mercedesa, prawda?

Oj tak, mistrzowie świata nie popisali się w ten weekend. Tu mieliśmy odwrotną sytuację do tego co zaprezentowało Ferrari. Mercedes miał problemy z dogrzaniem opon, o ile poprawki w ustawieniach na sobotę przyniosły pozytywny skutek w samochodzie Bottasa, o tyle u Hamiltona zupełnie nie. Brytyjczyk sugerował inne podejście do zmiany ustawień, inżynierowie uznali, że ich pomysł będzie lepszy. Wygląda na to, że się przeliczyli, Lewis był zdenerwowany i szczerze mówiąc nie dziwię się. Przechodząc jednak do wyścigu, w przypadku Brytyjczyka strategia nie wypaliła zupełnie, chcieli zrobić coś "innego". Podcięcie Gaslyego spaliło na panewce i to był tak naprawdę koniec walki na tym torze. 

Sytuacja z Bottasem to zupełnie inna para kaloszy i też ciężko tutaj winić za to ekipę mechaników, czy kogokolwiek innego - takie sytuacje się zdarzają. Fin na pewno był niepocieszony, ale co mógł zrobić? Trochę szkoda, bo jeśli ta sytuacja by się nie wydarzyła, to była szansa na odrobienie części strat do swojego kolegi z zespołu.

 

Świetnie spisał się dzisiaj Aston Martin (5 i 8 miejsce). W końcu możemy pochwalić Sebastiana Vettela. Po wyjeździe z alei serwisowej wywalczył piątą pozycję i już jej nie oddał. Warto również wspomnieć o 58 okrążeniach przejechanych przez Strolla na twardym komplecie opon. Nie tylko dobra jazda kierowców, ale również odpowiednia strategia Astona Martina, prawda?

Oczywiście, obaj kierowcy spisali się świetnie, stratedzy również. To była czysta przyjemność oglądać te samochody na ulicach księstwa Monako! Sebastian Vettel dzisiaj przypomniał o swoich umiejętnościach, o ile na początku sezonu było mu dosyć trudno, o tyle tutaj, w bardzo ważnym miejscu pokazał, że nadal ma umiejętności i z pewnością czuje się coraz lepiej w swojej maszynie. Walka po wyjeździe z alei serwisowej, to majstersztyk w czystej postaci! Załuję tylko, że realizator wyścigu uznał, że pokazanie powtórki błędu jego kolegi z zespołu będzie ważniejsze, ale cóż możemy zrobić... ostatecznie dostaliśmy powtórkę, choć nie w całości.

Pierre Gasly chyba też zasługuje na uznanie. Przez prawie cały wyścig uciekał Lewisowi Hamiltonowi i koniec końców udało mu się dojechać na 6 miejscu. Osobiście cieszę się z wyniku Francuza, a Ty?

Ja również, naprawdę. Pierre od początku sezonu próbował wywalczyć jakąś dobrą pozycję, ale zawsze coś się przytrafiało, albo problemy techniczne, albo cuda strategiczne jego zespołu. Najlepszym przykładem tego jest wyścig na Imoli i założenie pełnych deszczówek na przesychający tor. Jasne - były przesłanki, że może spaść więcej deszczu i zdaję sobie sprawę, że podjęli ryzyko, aby wyjść na tym jak najlepiej, ale zupełnie się przeliczyli. Dzisiaj udało się dowieźć szóste miejsce, nawet jeśli był wolniejszy od mistrza świata, to na tym torze naprawdę ciężko się wyprzedza.

Dzisiaj dużo pochwał z naszej strony, ale wydaje mi się, że to dobrze. Jest jeszcze jeden kierowca, który wykonał fantastyczną robotę - Sergio Perez, oficjalnie z 9 na 4 miejsce. Świetnie pojechał przed samym zjazdem na zmianę ogumienia i to zaowocowało, bo później wyjechał przed Hamiltonem, Gaslym i Vettelem. Miał jeszcze szansę wskoczyć na podium, gonił Lando Norrisa, ale ten okazał się jednak lepszy. 

Checo prawdopodobnie ruszałby z wyższej pozycji, gdyby nie wypadek Charles`a Leclerca, który pozbawił go szansy na przejechanie drugiego szybkiego okrążenia. Zresztą tak naprawdę nie tylko jego. Ale tak, Perez pokazał, że ma prędkość w wyścigu, musi jeszcze poprawić tempo kwalifikacyjne, ale widać postępy i mam nadzieję, że będą one widoczne przez następną część sezonu. 

Zostańmy jeszcze przy ekipie Christiana Hornera. Max Verstappen pewnie wygrywa, po raz pierwszy w swojej karierze wskakuje na fotel lidera w generalnej klasyfikacji Mistrzostw Świata. Red Bull Racing wyprzedza w tym momencie Mercedesa w klasyfikacji konstruktorów. Też chcesz powiedzieć „oj będzie się działo”?

Wyprzedziłeś mnie, bo bardzo chciałem właśnie powiedzieć, że będzie się działo! Oby tak było, mam taką ogromną nadzieję. Trochę martwię się o kwestie związane z tylnymi skrzydłami, bo jak zapewne słyszeliście są zbyt elastyczne. Nie tylko w samochodzie Red Bulla, ale między innymi również w Alfie Romeo. Co ciekawe zmieni się sposób testowania tej elastyczności, a nie sam regulamin techniczny. I tu dochodzimy do kolejnej dziwnej rzeczy, która jest obecna w Formule 1 od dawien dawna. Wszystkie zespoły wykonały swoje części w oparciu o regulamin techniczny, żaden zespół nie złamał żadnego regulaminu, a i tak zmienia się sposób testowania tychże części. Paranoja, ale przywykłem, że w Formule 1 takie rzeczy się dzieją. O ile Red Bull się dostosuje i wyda około pół miliona dolarów, jak zapowiedział Christian Horner, o tyle te biedniejsze zespoły mają twardy orzech do zgryzienia.

Kogo wybierasz jako kierowcę dnia? Osobiście miałem dylemat czy Perez, czy Vettel, ale zważywszy na okoliczności jakie dotknęły Meksykanina (próba napadu rabunkowego na jego posiadłość, postrzelenie ochroniarza, rodzina w niebezpieczeństwie) i w jaki sposób mogły wpłynąć na jego koncentrację, w dodatku podczas GP Monako, postanowiłem uznać Checo za najlepszego podczas tego wyścigu.

Ja szczerze mówiąc zagłosowałem na Sebastiana Vettela, tak jak wcześniej wspomniałem - świetna jazda, genialny manewr i obrona swojej pozycji tuż po wyjeździe z alei serwisowej, to majstersztyk. Ale jak najbardziej Cię rozumiem, bo sam myślałem o tym, aby zagłosować na Checo. On też spisał się świetnie w tym niełatwym wyścigu po ulicach Monako!

 

 

Luksusowy weekend z F1 w Monte Carlo dobiegł końca. Patrząc w przyszłość i obserwując rywalizację Verstappena z Hamiltonem, a także Mercedesa z Red Bullem - cały spektakl w Monako zaliczamy do udanych. Już teraz zapraszamy Was na zapowiedź kolejnego weekendu. Formuła 1 przeniesie się do Azerbejdżanu, gdzie znowu czeka na nas uliczny tor. Do zobaczenia za niespełna dwa tygodnie!