Reprezentacyjny horror Leo Messiego zakończył się dzisiejszej nocy wraz z ostatnim gwizdkiem urugwajskiego sędziego Estebana Ostojicha. Argentyna po raz piętnasty w swojej historii zwyciężyła w turnieju Copa America, turnieju który przez bardzo ciekawe dla nas EURO 2020 przeminął trochę bez echa.


Normanie mistrzostwa Ameryki Południowej są w Europie traktowane dość poważnie i to ze względu właśnie na osobę Argentyńczyka. Nie dość, że jego międzynarodowa rywalizacja z Neymarem jest zwykle ozdobą tej imprezy ( jeśli akurat Brazylijczyk jest zdrów ), to dodatkowo wszyscy zawsze z ciekawością obserwowali czy Leo w końcu uda się zamknąć usta krytykom jego osoby.


Do tej pory wycieczki Messiego na wielkie turnieje były pasmem niepowodzeń, bo mówiąc szczerze wygrane Igrzyska Olimpijskie czy młodzieżowe mistrzostwa świata w czasach prehistorycznych, nijak mają się do seniorskiego grania. Przegrane trzy finały Copa America i ten najbardziej bolesny - porażka z Niemcami w finale MŚ 2014, odbijały się na małym Argentyńczyku bardzo mocno. Największy rywal Messiego do miana piłkarza wszechczasów, wygrał swój turniej w roku 2016, a mowa oczywiście o EURO 2016 i Cristiano Ronaldo. W ogóle bardzo ciekawe jest, jak  oby dwaj ci geniusze przez tyle lat musieli borykać się z łatką piłkarzy wybitnie klubowych, choć jakby zapomina się, że przez wiele sezonów tak w Portugalii jak i Argentynie widoczne były problemy z wybraniem selekcjonerów odpowiednio wykorzystających potencjał swoich gwiazdorów, co jakby nie do końca jest problemem samych zawodników.


Ale do meritum - piękna scena kiedy po końcowym gwizdku Leo wylądował na kolanach, a reszta graczy z miejsca zaczęła biec w jego stronę, jest dość wymowna. Koledzy z ekipy wiedzieli z jakim ciężarem musi mierzyć się ich przyjaciel, mimo że przez wiele sezonów niejednokrotnie robił co mógł aby utrzymać drużynę na powierzchni. W zakończonej dziś imprezie też grał znakomicie strzelając 4 gole i notując 5 asyst, co oczywiście zdarzało mu się wcześniej, ale zawsze brakowało tego wymarzonego happy-endu.


Tak po ludzku trzeba cieszyć się z sukcesu Messiego, który młodszy się nie staje i tych okazji na reprezentacyjne złota będzie nie za dużo. Mistrzostwa Świata zbliżają się wielkimi krokami i spięcie swojej kariery wygraną na mundialu na pewno chodzi Leo po głowie. Do tego potrzeba jednak jednego - aby w kadrze grali wszyscy najlepsi piłkarze, a tu pewności do takiego obrotu spraw nie mam. Niestety Argentyńscy trenerzy cierpią często na nieprawdopodobną przypadłość nieuzasadnionego zostawiania wielu czołowych graczy w domu przed telewizorem...

Wczorajsze nieszczęśliwe wydarzenia podczas meczu Dania - Finlandia od razu wzbudziły moje wspomnienia z francuskiego Stade Gerland z roku 2003. W półfinale Pucharu Konfederacji między Kolumbią a Kamerunem na murawę upadł pomocnik Marc Vivien-Foe, którego niestety nie udało się wtedy uratować.

Niesiony wzrastającym napięciem przed zbliżającym się Euro 2021 wybrałem się na Bułgarską aby podziwiać będąca na ostatniej prostej przygotowań reprezentację Polski i ze stadionu widać było przepięknie jak daleko nam do przyzwoitego poziomu, a na pewno do poziomu z roku 2016. Męczarnie, brak stylu - ogólnie słabo. Obecna Islandia nie jest już tak mocna jak parę lat temu gdy wygrywała z Anglią, a nam przyszło na własnym boisku walczyć o honor...

RADIO CHECK PLEASE! Cóż to był za niesamowity wyścig w Baku. Na początku było po prostu nudno, nic szczególnego się nie działo, wszyscy jechali czysto i bez zarzutów. Do pewnego momentu rywalizację śmiało można było nazwać „procesją”.

- Po raz pierwszy rozmawialiśmy w 2014 roku i od tego czasu łączy nas więź. Mieliśmy wiele chwil na wspólną pracę, ale Bóg jeden wie, dlaczego nigdy wcześniej się to nie wydarzyło. Przyszedłeś we właściwym czasie i zasadniczo zmieniłeś mnie jako gracza i uczyniłeś mnie jeszcze silniejszym psychicznie, a co ważniejsze, wygraliśmy razem! Zwycięstwo jest dla Ciebie najważniejsze i cieszę się, że miałem Cię jako trenera. Będę przestrzegać twoich zasad przez resztę mojej kariery (przygotowanie fizyczne, psychiczne i po prostu chęć wygrania…). To była przyjemność dla ciebie grać! Dziękuję za wszystko, co zrobiłeś. Wiele Ci zawdzięczam…