Człowiek, który pokazał, że jak się chce, to można tak naprawdę wszystko. Wielka inspiracja dla ludzi, chcących zmienić swoją sylwetkę i zacząć żyć zdrowo. Warto wiedzieć o istnieniu takiej osoby. Bardzo się cieszymy, że Krystian zgodził się odpowiedzieć na nasze pytania. Jak wypadła rozmowa? Sprawdźcie sami.

Co przyczyniło się do tego, że postanowiłeś zmienić swój styl życia?

Doszło do zmiany, ponieważ zrozumiałem, że z tak dużą wagą trudno mi będzie żyć, pracować czy nawet założyć rodzinę.

 

Początki zazwyczaj bywają trudne. W Twoim przypadku było podobnie?

Oczywiście. Gdy coś zaczynamy, czujemy tak jakby strach przed czymś nowym. Ja do końca nie zdawałem sobie sprawy z tego, że zaczynam nową drogę. Pomyślałem bardziej na zasadzie „a co tam, spróbuję, nic przecież nie stracę”.

 

Jak sobie z tym wszystkim dawałeś radę? Co Cię najbardziej motywowało?

Najbardziej pomagało mi całe otoczenie, działające na siłowni oraz rodzina. W dużej mierze dzięki nim przetrwałem okres redukcyjny. Ogólnie całą przemianę zawdzięczam właśnie tym, którzy zawsze mnie wspierali. To dla nich cały czas się rozwijam, bo oni uwierzyli we mnie, a ja nie chcę ich zawieść.

 

Cały czas widać wyraźne efekty Twojej pracy. Jak wyglądał początkowy proces zmiany trybu życia? Chodzi o okres, w którym udało Ci się najwięcej schudnąć.

Cały czas dziękuję Panu Bogu, że zesłał na moją drogę Kubę Golaka. Dzięki niemu nauczyłem się liczyć kalorie, ćwiczyć z głową, wspierał mnie niesamowicie. Ktoś pomyśli, że taki jego zawód, lecz w tym przypadku poprowadził mnie za darmo, więc nie miał z tego żadnych korzyści materialnych. 

 

A jak to wygląda na chwilę obecną? Ile tak naprawdę udało się zrzucić zbędnych kilogramów i nad czym aktualnie pracujesz?

Wspólnie osiągnęliśmy -50 kg w pół roku, później dołożyłem -10 kg i w sumie razem udało się schudnąć 60 kg. Aktualnie zająłem się budowaniem mięśni, a jak wiadomo, mięśnie są dłuższą sprawą do wyrobienia, ale ja mam czas. Ostatnio przeprowadziłem masę mięśniową i udało się przybrać 7 kg mięśni, z czego jestem naprawdę zadowolony. Nabrałem siły i mogę progresować na treningach.

 

Udało Ci się osiągnąć niebywały sukces. Teraz wydaje się, że jesteś już na prostej startowej i wystarczy to wszystko utrzymać w ryzach, a to też nie jest prostym zadaniem. Powiedz, co było dla Ciebie najtrudniejsze w czasie odchudzania i rozpoczynania przygody z siłownią? 

Wiadomo, mógłbym osiąść na laurach, lecz w moim przypadku dążę do jeszcze lepszej sylwetki czy sprawności. Najtrudniejsze jest przestawienie sobie wszystkiego w głowie, bo czasami na drodze staje pewnego rodzaju ściana. Gdy ją przełamiemy, możemy wszystko osiągnąć. Dla większości osób, zwłaszcza pracujących, systematyczność może być najtrudniejsza, a właśnie ona daje nam najwięcej korzyści.

 

Jak bardzo to wszystko wpłynęło na Twoją osobę? Co się zmieniło w Twoim życiu?

Zmiana bardzo wpłynęła na moje życie. Zacząłem się nim cieszyć, wreszcie mogę uprawiać różne sporty, które dają mi radość. Niestety przeszłość czasami wraca i sprawia, że jestem smutny przez to, że doprowadziłem się wcześniej do takiego nieciekawego stanu. Próbuję z nią walczyć oraz dbać o przyszłość, a o przeszłości po prostu staram się zapominać.

 

Nie trudno zauważyć, że Twoim konikiem stało się również bieganie. Dlaczego tak bardzo polubiłeś ten rodzaj aktywności?

Biegi towarzyszyły mi od dzieciństwa. Zawsze podziwiałem biegaczy za to jak muszą ciężko ćwiczyć, aby móc znaleźć się np. na Mistrzostwach Europy. Biegam, bo kocham ten sport. Dzięki bieganiu mogę cały czas progresować i polepszać swoje dotychczasowe wyniki. 

 

W jakich wydarzeniach sportowych bierzesz najczęściej udział? Czy są to akcje związane właśnie z bieganiem?

Zacząłem biegać na WOŚP i kiedy zrozumiałem, że mogę to robić bez przeszkód, postanowiłem zapisywać się na różnego rodzaju wydarzenia biegowe poprzez witrynę biegowewyzwanie.pl. Dzięki tej stronie mogę zdobywać medale za odległość i chociaż trochę spełniać się sportowo w czasach koronawirusa. Mam nadzieję, że jak wszystko się ustabilizuje, to wystartuję w normalnych zawodach biegowych na świeżym powietrzu.

 

Jesteś inspiracją dla wielu osób i trudno się dziwić. Co poleciłbyś tym, którzy dopiero zaczynają przygodę ze zmianą stylu życia?

Dziękuję. Najważniejsze moim zdaniem są regularność i ambicja. Musimy sami się zmotywować, a nie ktoś nas. Gdy wiemy, że pragniemy to robić, na pewno wytrwamy w tym dłużej. Pamiętajmy, że jesteśmy tylko ludźmi, którzy mogą wszystko, lecz pod naciskiem nie są w stanie za wiele zrobić. Gdy ktoś ma ochotę na zmianę sylwetki, życia, diety, zapraszam. Spróbuję pomóc.

 

Spełniaj swoje marzenia Krystian i pamiętaj, że przeszłość jest już za Tobą. Nie ma sensu do niej wracać. Zobacz, co osiągnąłeś, w jakim jesteś teraz miejscu. Może być tylko lepiej. Powodzenia!