Pierwszy, historyczny wywiad prasowy dla Sportowej „4” stał się faktem. Na tapecie rozgrywający miejscowego zespołu siatkarskiego SPS Konspol Słupca - Łukasz Lewicki. Zapraszamy do krótkiej lektury.

 

To dla Ciebie trzeci rok reprezentowania barw SPS. Jak się czujesz w słupeckim zespole?

Zgadza się, to dla mnie trzeci sezon w słupeckim SPS. Czuję się tutaj bardzo dobrze i chyba nawet nie mam się do czego przyczepić. Będąc zawodnikiem zespołu ze Słupcy, w każdym sezonie udało nam się awansować do fazy play-off, co bardzo cieszy. Wierzę w to, że zrobimy krok naprzód i odniesiemy większy sukces.

 

Sezon 2020/2021 jest bardzo specyficzny. Na początku kibice mogli zasiadać na trybunach, później wszystko się pozmieniało i obostrzenia w tej kwestii trwają do dziś. W praktycznie opustoszałej hali gra się trochę inaczej, prawda?

Jest bardzo specyficzny, ale przyszło nam grać w takich czasach i nic na to nie poradzimy. Na pewno brak kibiców na meczach jest bardzo odczuwalny i ten tzw. feeling jest troszeczkę inny. Myślę, że każdy z nas chciałby już zagrać przy pełnych trybunach i mam nadzieję, że niedługo stanie się to faktem.

 

W połowie października do zespołu dotarł COVID-19. Trudno było się podnieść po dwóch tygodniach przymusowej przerwy?

Na pewno po powrocie do treningów kilku z nas miało większe lub mniejsze powikłania i ten powrót był dosyć ciężki, ale to już za nami. Teraz skupiamy się na dalszej części sezonu.

 

SPS nie ma w tym sezonie szczęścia, jeśli chodzi o zdrowie zawodników. Od samego początku drużynę nawiedzały kontuzje. Nie było łatwo, ale daliście radę awansować do fazy play-off. Czy sytuacja zdrowotna w klubie choć trochę się poprawiła?

Tak jak mówisz, ten sezon przyniósł nam dużo problemów zdrowotnych, z którymi do tej pory musimy sobie radzić. Mimo tego awansowaliśmy do play-off i wierzę w to, że uda nam się poprawić wynik z zeszłego sezonu, a może nawet wygrać ten etap. Podobno sukcesy rodzą się w bólach, więc być może Słupca będzie tego przykładem w tym sezonie.

 

Jak oceniasz dyspozycję zespołu na przestrzeni całego sezonu?

W takim sezonie jak ten ciężko było utrzymać stabilną formę przez cały czas, więc pojawiały się różne wahania, ale myślę, że są już za nami i ten szczyt formy przyjdzie na mecze z Orłem Międzyrzecz.

 

W poprzedni weekend rozegrana została ostatnia kolejka rundy zasadniczej. Przed Wami ostatni tydzień przerwy od gry. Czy przewidywana jest organizacja jakiegoś sparingu zanim przystąpicie do najważniejszego etapu rozgrywek?

Dokładnie, zagraliśmy ostatni mecz rundy zasadniczej z ostatnią drużyną w tabeli. Był to mecz, który musieliśmy po prostu wygrać i tak się stało. Myślę, że jakiś sparing zagramy, ale z kim i w jakim wymiarze to już decyzja trenera.

 

Cel na sezon 2020/2021 został co prawda zrealizowany, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mówi się o powrocie do składu Marka Subocza, który ma wzmocnić zespół w fazie play-off. Co o tym sądzisz?

Każdy z nas jest sportowcem i nikt nie spocznie na laurach po realizacji celu jaki był założony przed sezonem. Mamy bardzo duże szanse na awans do turnieju półfinałowego o pierwszą ligę. Markowi skończyło się wypożyczenie i skoro pojawiła się opcja powrotu na rozgrywki w fazie play-off, to grzechem byłoby nie skorzystać. Na pewno będzie to wzmocnienie dla naszej drużyny.

 

Półfinałowy pojedynek w grupie zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie. Podejmiecie już wcześniej wspomniany zespół z Międzyrzecza. Jak oceniasz szanse drużyny na zwycięstwo w tej serii? 

Runda zasadnicza pokazała, że z Międzyrzeczem gra nam się bardzo dobrze i jest to drużyna w naszym zasięgu. Pierwszy mecz co prawda przegraliśmy 0:3, ale pod koniec pierwszego seta nasz przyjmujący Krystian Rabiega skręcił kostkę i to też miało wpływ na przebieg tego spotkania. Za to w rewanżu mieliśmy w górze piłki meczowe na 3:0 i było blisko, żeby ten mecz właśnie tak się zakończył. Co prawda ulegliśmy rywalom w dwóch kolejnych setach, ale koniec końców odnieśliśmy zwycięstwo w całej rywalizacji, pokonując ekipę Orła 3:2. W poprzednim sezonie też podzieliliśmy się zwycięstwami, więc myślę, że będzie to bardzo ciekawa rywalizacja.

 


Nie pozostaje nam nic innego jak życzyć Łukaszowi i jego drużynie przede wszystkim zdrowia, ale także poprawienia wyniku sprzed roku, a może nawet osiągnięcia jeszcze większego sukcesu. Faza play-off ruszy za chwilę pełną parą. Pierwsze półfinałowe pojedynki już w najbliższy weekend. SPS Konspol Słupca uda się na dwa wyjazdowe spotkania do Międzyrzecza. Przypomnijmy, że w serii gramy do 3 zwycięskich meczów. Powodzenia!