Jeszcze nie tak dawno gościliśmy u siebie dwie zawodniczki Słupczanki. Udało nam się wtedy poruszyć różne ciekawe kwestie organizacyjne i czysto sportowe, związane oczywiście z klubem. Pasja, umiejętność pokonywania wszelkich przeszkód oraz determinacja w dążeniu do celu - nie pierwszy raz podkreślamy, że właśnie te cechy idealnie charakteryzują nasze słupeckie piłkarki. Co się zmieniło od tamtego czasu?

Zmieniło się to, że sportowy lockdown na poziomie amatorskim w końcu został zniesiony i dziewczyny mogły powrócić do tego, co kochają najbardziej, czyli do trenowania oraz ligowych spotkań. Władze rozgrywek zdecydowały się na szybki powrót do rywalizacji. W sumie to dobrze, bo nie ma na co czekać. Jak to wpłynęło na Słupczankę i dlaczego dzisiaj o tym piszemy? Właśnie dlatego, że miejscowy klub otwiera rundę wiosenną z przytupem! Wczoraj Słupczanka rozegrała pierwszy mecz po tej długiej, dodatkowej, niepotrzebnej (a może właśnie potrzebnej) przerwie, podejmując na wyjeździe zespół AZS PWSZ Konin. Mecze na boisku przeciwnika wydają się być z reguły tymi znacznie trudniejszymi, ale nie tym razem. Słupczanka jak to Słupczaka - walczyła, gryzła, mówiąc kolokwialnie, murawę i przywiozła arcyważne 3 punkty, pokonując drużynę z Konina 2:0! Chyba nie dało się lepiej rozpocząć rundy wiosennej. Takie zwycięstwa z pewnością budują zespół. Nas na tym spotkaniu niestety nie było, dlatego postanowiliśmy zadać kilka pytań i oddać głos Pani kapitan słupeckiej drużyny - Martynie Piaseckiej.

 

Wracacie do gry i od razu zaskakujecie całą słupecką ziemię. Niebywały głód i chęć powrotu do rywalizacji pomogły w osiągnięciu niedzielnego sukcesu?

Zdecydowanie tak. Po nieudanych sparingach miałyśmy wiele do udowodnienia. Nie rozważałyśmy innego rezultatu jak wygrana. Byłyśmy pewne, że nasze przygotowania nie poszły na marne, a dzięki ciężkiej pracy i zaangażowaniu jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko co sobie założymy.

 

Jak wyglądał sam przebieg spotkania? Wiemy, że nie zawsze da się go opisać w kilku zdaniach, ale powiedz nam chociaż co zadecydowało o wyniku końcowym? Kontrolowałyście grę przez cały czas czy była to raczej walka na noże?

Całe spotkanie przebiegało pod nasze dyktando. W pierwszej połowie gra toczyła się wyłącznie na połowie rywalek. Najlepszy obraz meczu wyłania się ze statystyk, które akurat w tym spotkaniu były bardzo wiarygodne. Nasza drużyna oddała w całym meczu co najmniej 20 strzałów na bramkę, gdzie rywalki miały ich tylko (na oko) 2. Dodatkowo jeden z tych 2 strzałów był z rzutu wolnego. Cieszy nas fakt tak wielu sytuacji do zdobycia bramki, ale niestety musimy jeszcze trochę poświęcić czasu na trening wykończenia. Gdyby nie nasza niska skuteczność, wynik spotkania byłby znacznie wyższy.

 

Zwycięstwo napawa wielkim optymizmem. Jakie nastroje panują obecnie w drużynie?

Cała drużyna, zarząd i kibice są w świetnych nastrojach. Każda zawodniczka dała z siebie 100% we wczorajszym meczu co poskutkowało zwycięstwem. Jesteśmy z siebie bardzo dumne, a ja jako kapitan cieszę się, że mam prawdziwą drużynę, która wspiera się niezależnie od sytuacji.

 

Jeszcze kilka słów od Martyny, już teraz bez pytań: Dziękujemy wszystkim sponsorom, którzy nas wspierają. Dzięki wam możemy realizować swoje marzenia oraz zdobywać przy tym dobre wyniki. Dziękujemy DS Consulting Damian Przybyła, Auto Magoń Powidz, Starostwu Powiatowemu w Słupcy, Urządowi Miasta w Słupcy oraz fundacji Warbud.

 

AZS PWSZ Konin (0:2) KKP Słupczanka Słupca 

Bramki: 6' - Klaudia Wojtaś (Słupczanka), 73' - Paulina Tylak (Słupczanka)

 

Sezon nie jest łatwy, wszystkie drużyny przeżywają to samo, jeśli chodzi o przerwy spowodowane koronawirusem. Zawsze będziemy powtarzać, że sukcesy rodzą się w bólach. Co prawda Słupczanka dopiero zaczyna swoją przygodę w ligowych rozgrywkach, ale i tak wiele już przeszła. Warto śledzić poczynania słupeckich piłkarek. Chłodna głowa, głód zwycięstwa, konsekwencja i powinno być naprawdę dobrze. Zawodniczkom gratulujemy i życzymy powodzenia w kolejnym spotkaniu, które odbędzie się już 5 maja. Nasz zespół podejmie w Poznaniu tamtejszą Wartę. Wierzymy w Was, trzymamy kciuki i liczymy na powtórkę z rozrywki. Walczcie i spełniajcie swoje marzenia, wszystko jest w zasięgu ręki. Do następnego!

 

KKP Słupczanka Słupca - FACEBOOK