O tym, że Energetyk świetnie szkoli siatkarską młodzież wiadomo było od dawna. Miał być to temat na artykuł, ale wydarzenia z ostatniego tygodnia spowodowały, że postanowiliśmy napisać o poznańskiej młodzieży nieco szybciej. Dodatkowym smaczkiem, który również przekonał nas do tego, aby temat klubu ze stolicy Wielkopolski poruszyć jest obecność jednego z wychowanków SPS Konspol Słupca Jakuba Wiśniewskiego, który trafił do klubu w obecnym sezonie. 

Jeszcze nie tak dawno gościliśmy u siebie dwie zawodniczki Słupczanki. Udało nam się wtedy poruszyć różne ciekawe kwestie organizacyjne i czysto sportowe, związane oczywiście z klubem. Pasja, umiejętność pokonywania wszelkich przeszkód oraz determinacja w dążeniu do celu - nie pierwszy raz podkreślamy, że właśnie te cechy idealnie charakteryzują nasze słupeckie piłkarki. Co się zmieniło od tamtego czasu?

Historia lubi zataczać koło i stało się tak również wczoraj. Zespół SPS-u po raz kolejny kończy ligę na miejscu, nie dającym awansu do turnieju barażowego o awans do 1. ligi mężczyzn. Zespół z Międzyrzecza na papierze wydawał się być zespołem do pokonania, boisko jednak to zweryfikowało, a team z województwa lubuskiego odprawił słupczan z kwitkiem po 3 setowym pojedynku. 

Nie najlepiej dla siatkarzy ze Słupcy zakończył się weekend w Międzyrzeczu. Nie najlepiej to dość delikatne określenie, gdyż SPS poniósł z Orłem dwie porażki. Stan rywalizacji w play-offach 2:0 dla zespołu z województwa lubuskiego.

To, że każdy z nas jest kibicem jest oczywiste. Bardzo często jednak, ciężko przypomnieć nam sobie od czego nasza miłość do sportu się zaczęła, co dało nam impuls, przez który zakochaliśmy się w rywalizacji. Ja zastanawiając się nad tym troszkę czasu, doszedłem do wniosku, że jestem w stanie przypomnieć sobie które wydarzenie sportowe było tym dla mnie przełomowym, tym sprawiającym, że do dziś z pełnym zaangażowaniem pasjonuje się sportem i sam zawsze w coś tam grałem. Te kilka zdań poświęcę na pewien krótki, ale fajny okres w historii naszego miasta.

Przerwa w rozgrywkach 2 ligi mężczyzn wywołana wycofaniem się z ligi zespołu Noteci Czarnków jako zagorzałemu kibicowi lokalnej siatkówki dała mi się we znaki, dlatego tym bardziej ucieszyłem się, że po niespełna miesięcznej przerwie będzie mi dane śledzić poczynania drużyny reprezentującej miasto, w którym się urodziłem.